UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Chciałbym zwrócić uwagę na niepokojące zjawisko dziejące się od kilku lat na Zawadzie. Otóż spaceruje tam kilka razy dziennie facet o posturze troglodyty z ogromnym łaciatym psem. Lato czy zima, typ ten chodzi w krótkich spodenkach. Pies biega luzem bez smyczy. Rok temu mnie zaatakował. Jego właściciel mnie wyśmiał. Niedawno przydarzyło się to samo niani z dzieckiem w wózku. Pies rzucił się na nich w warczeniem zatrzymując się o centymetr od nóżek dziecka. Niania zamarła ze strachu. Troglodyta szedł w pobliżu z kolegą. Uśmiechał się zadowolony i rzucił komentarz: zobacz, jak zbladła. Dzieje się tak już od paru lat. Może komuś przydarzyło się to samo?

agall