UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Ponieważ nikt mję nie zechciał oświecić, to oświecał będę ja;) Wielki kapitał, który korzysta z naiwności (często też głupoty) samorządowców, którzy uważają, że ulgami i dopłatami ze środków publicznych przyciągną go i zakotwiczą na długie lata, wcale nie jest zainteresowany pozostawaniem w mieście, w którym kończy mu się okres ulgowy - w znakomitej większości przypadków wtedy zwija się, zamyka zakład i idzie pasożytować w inne miejsce. SSE są metodą nieefektywną i horrendalnie kosztowną, wg raportu NIK z 2010 r. koszt stworzenia jednego miejsca pracy w SSE wyniósł. .. 80 tys. zł! To jest nie tylko marnotrawstwo, ale i czysty idiotyzm. W dodatku w tych SSE wyzysk pracowniczy i głodowe zarobki są na porządku dziennym (i nocnym), są na ten temat już całe tomy fachowej literatury. Co jest lekarstwem? Drodzy wielbiciele wolnego rynku i niewidzialnej ręki - otóż są nim tak znienawidzone przez neoliberałów inwestycje publiczne, co wiadomo już co najmniej od czasu Wielkiego Kryzysu z 1929 roku. Rozwiązaniem proponowanym przez (najmądrzejszą;) lewicę (Partia Razem) są np. tzw. fundusze zalążkowe, czyli fundusze państwowe i samorządowe, które będą przyznawać wsparcie dla inwestycji, ale za udział w przyszłych zyskach i przy przestrzeganiu prawa, w tym np. Kodeksu Pracy. Sprawi to, że ciężar ryzyka zostaje przeniesiony częściowo na fundusz publiczny, który potem będzie inwestował zyski w innowacyjne projekty w następnych latach. (. .. )
RobertKoliński