UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Wiem to, dlatego szkoda mi czasu na dyskusje z brunatną bandyterką i neohitlerowską ciemnotą, ale tłumaczę zwykłym internaut(k)om skąd się taki element na polskich ulicach ostatnio wziął. Zgadzam się, że to "ciemnota z wypranymi mózgami", nie zgodzę się, że jest ich coraz więcej - ta grupka brunatnego oszołomstwa jest dość stała, iż zawsze znajdzie się w kraju jakiś nienawistny, sfrustrowany i ksenofobiczny margines, jednak tu problem polega na tym, że ten margines partia rządząca od kilku lat nie dość, że finansuje i z rynsztoka wyciąga na salony, próbując legitymizować dyskryminację i nienawiść w dyskursie publicznym, to w dodatku robi to potajemnie oraz za pieniądze podatnika. Tych brunatnych jełopów nie jest więcej, jest ich po prostu - dzięki PiSowskim protektorom - chwilowo lepiej widać. Nawet przeglądając zdjęcia można się przekonać, że na tych pasłęckich uroczystościach pojawiła się ta sama, niezmienna, "parówkowa" a brunatna - homogeniczna, chciałoby się rzec;) - grupka wciąż tych samych 3-4 podstarzałych czynowników z Elbląga, których widzieliśmy tydzień temu na naszej Starówce, a których mogę wymienić z nazwiska (dane są m. in. w aktach sprawy sądowej, którą mi bez powodzenia wytoczyli;). Szkoda na nich oczywiście strzępić więcej języka, jednak dla porządku warto wspomnieć, by czytelnicy wiedzieli o jakim zjawisku i w jakiej skali sobie tu rozmawiamy;)
RobertKoliński