UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Mó jteść wtedy przyjechał wraz z swoim ojcem i rodziną z Francji. Chodził wtedy do szkoły zawodowej. UB zabierało go po lekcjach na przesłuchanie i rano przywozili go do szkoły. Jego ojca przetrzymywali i przesłuchiwali w areszcie. Gdy opuszczali Francję to żandarmi francuscy ostrzegali ich wtedy by nie jechali do Polski słowami -gdzie wy jedziecie. , wy uciekacie z deszczu pod rynnę-. Jak się później okazało były to prorocze słowa. Bo właśnie tak ich wtedy przywitała Polska i bardzo aktywni dziełacze UB.