UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Jakiś czas temu wzięłam kota ze schroniska-jednak pracownicy schroniska nie zaszczepili go przed oddaniem w związku z czym zachorował (jeżdziliśmy do schroniska na zastrzyki przez kilka dni), miał strasznie wręcz zapchane uszy świerzbem i coś w pyszczku-po kilku dniach odszedł. Rodzina w rozpaczy plus zaraziliśmy się jakąś grzybicą odzwierzęcą, którą leczyliśmy ponad miesiąc. Koszty= zabawek dla kota, kuwety, "drapaka", taksówek na dojazdy do schroniska na zastrzyki, ,plus stres całej rodziny i koszt leczenia miesięcznego (smarowanie maścią plus leki doustne. ). Byliśmy wysypani paskudnymi krostami a raczej wybroczynami, które były na rękach twarzach, nogach, szyi-cała rodzina. Ta wysypka była koszmarnie swędząca. Coś strasznego!!!!! - NIGDY WIĘCEJ ZWIERZAKA ZE SCHRONISKA. TAM WARUNKI SĄ POTWORNE !!!!! MUTACJE RÓŻNYCH CHORÓB A BIORĄC ZWIERZAKA Z DOMU TYMCZASOWEGO -TO TEŻ RYZYKO BO PRACOWNICY NIE SPRAWDZAJĄ TYCH ZWIERZĄT!!!!! Jeśli nie chcesz zachorować - nie bierz zwierząt ze schroniska.