UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Kiedy cztery lata temu przyjechałam do Elbląga na kontrakt, pomyślałam, że to fajne miasto. Tego samego wieczora wyszłam na "rekonesans" i odrobinę się zdziwiłam, nie było późno, ok.godz. 20, miasto puste. Największy ruch był przy dyskontach, na starym mieście... żywej duszy. Pierwsze dni w pracy, rozmawiam z ludźmi, macie fajną starówkę ładne miasto... i słyszę - w Elblągu nic się nie dzieje, to zdanie prześladuje mnie przez cztery lata. W Elblągu "się dzieje", tylko większość mieszkańców woli zostać w domu, nie wiem dlaczego. Nie chciałabym urazić Elblążan, ale typowymi przedstawicielami większości z nich są ci komentujący, którzy najchętniej zawiesiliby kłódki w sportowych klubach i instytucjach kulturalnych. Byłam kilka razy na meczach Startu, znalazłam fajny klub muzyczny, regularnie chodzę do Teatru, czy Galerii El i spotykam tam ludzi pełnych pasji i zaangażowania, spotykam tam "jasną stronę Elbląga", którą lubię. Niestety mentalność typowego Elblążanina jest dołująca, tak jak dołujące są nieprzychylne klubom sportowym i kulturze komentarze. Pozdrawiam jasną stronę Elbląga, a reszcie życzę optymizmu i uśmiechu, naprawdę między pracą, sklepem, a domem, jest coś jeszcze...

Anka B