UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

@eloooo - Weź pod uwagę że karetka jadąc do wypadku ma prawo nie zważać na przepisy i sygnalizację lecz z zachowaniem szczególnej ostrożności której tu zabrakło i przez kierowcę karetki trzeba było wysłać dwie następne. To się nazywa nieodpowiedzialność kierowcy karetki i nic tego nie zmieni. Kiedyś jakiś młodzik w nocy wjechał z hetmańskiej w lewo w grunwaldzką myśląc że o tej porze nikt nie jeździ po Elblągu i zdziwił się tak samo jak kierowca karetki. ZASADA OGRANICZONEGO ZAUFANIA - kierowca karetki powinien się liczyć z tym że ktoś może go nie słyszeć, nie zdążyć zareagować czy też że może stać się 1000 innych rzeczy i wjeżdżał na skrzyżowanie świadomie podejmując takie ryzyko. Kierowca hondy nie słysząc karetki nie był świadomy ryzyka koniec kropka. To że inni stali świadczy tylko o tym że oni słyszeli lub widzieli sygnały karetki nie zaś o tym kto jest cwańszy od innych