UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Mieliśmy Renomę - prywatyzacja ją załatwiła, w to miejsce nie ma nic. Mieliśmy Zamech - ABB działało do pewnego momentu, później się posypało i dziś jest kilka mniejszych firm oraz Alstom. Był jeszcze Halex, ale polityka i układy "warszawskie" go rozbiły, znów nic w to miejsce. Mieliśmy budowaną na bieżąco Starówkę- takie nowe stare miasto, ale co to za Starówka bez knajp? Bistro, Żabki i mieszkania. Turysta obejrzy katedrę (bardzo imponująca, w sumie jedyne, co tam ciekawego jest), ew. jeszcze spojrzy na Bramę Targową, zje w jakimś bistro i. .. skończą mu się możliwości, bo co ma tam robić? Pływać nie bardzo, na piwo nie ma gdzie iść (szczególnie jeśli jest się młodym i preferuje się knajpy, nie restauracje). Jeśli ma się szczęście, można trafić na jakieś występy pod katedrą, ale wieczorem jest to martwa strefa z zamieszkała przez złośliwych dziwaków zgłaszających zakłócanie spokoju, bo ktoś za głośno puszcz muzykę w pizzerii. O ile pewna część Starówki jest jak bezzębna staruszka (ale za to znająca parę interesujących historii), to całość wypada raczej jak nudna ciotka, u której w gościach "niczego nie wolno" i która cały czas zerka na zegarek.

VN