UWAGA!
[X]
Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
lub zarejestruj konto na portElu.
Dzięki Bogu nic grożnego się nie stało ja ostatnio byłem świadkiem wypadku przy ulicy Stawidłowej tam z piątku na sobotę młody kierowca auta osobowego wiozący swoją dziewczynę pędził z taką prędkością , ze skosił znak drogowy i dachował do kanałku,na miejsce przyjechały trzy jednostki straży pożarnej , pogotowie,i dwa radiowozy a ponieważ ranna pasażerka okazała się pracownikiem policji więc nikt niczego nie sprawdzał nie badano ich alkomatem , nie robiono żadnych pomiarów ani nie spisano protokołu i sprawa pewnie ucichła a kto zapłaci za zmarnowany czas tych jednostek? pewnie my podatnicy.Nadmienię że na tej ulicy jest ograniczenie prędkości do 40 km.a tu było dobrze ponad 100.