UWAGA!
[X]
Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
lub zarejestruj konto na portElu.
Moja mama miala raka to już było ostatnie stadium. Miała odleżyny, miała rany w miejscach opatrunkow bo nie były często zmieniane. Tyle co ja byłam i jej wymieniłam regularnie, ale kiedy przychodziłam do niej po nocy, rany już były. Nikt tego na szpitalu nie robił, personel powiedział ze nie jest to w ich obowiązku. Podawali mamie leki i podlaczali kroplówki. Kazali czekać na wolne miejsce w hospicjum. Mama miała tylko mnie. Opiekowałam sie nią tak jak mogłam, ale jakiś żal jest.... 24godzin w szpitalu spędzać nie mogłam.
Malwwinna