UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
DOBREsERCE zanim coś napiszesz to najpierw głęboki oddech. Skoro tak dobrze znasz się na chorobie alkoholowej to chyba wiesz że to nie wirus i nie łapie się jej z dnia na dzień. Na taki stan pracuje się jakiś czas. Dzisiaj łatwiej zostać bezdomnym niepijącym, bo wystarczy stracić pracę i nie mieć środków do życia (a za co pić?) Art;) ma rację kto chce wyjść z dna to nie chodzi pijany i nie żebrze tylko szuka pomocy i wyjścia z dołka. Masz i ty rację że ludzie słabi załamują się, ale więcej jest tych co mają powiedzenia że piłem pije i pić będę, a za twoje nie piję. Wyzywasz tu od matołów, a jak nazwiesz tych małolatów co mają po 15 - 16 lat i już są na drodze do alkoholizmu? Jacy z nich będą pracownicy, a może pójdą po renty socjalne, bo przecież alkoholizm to choroba. Dopóki rodzic żyje to dach nad głową jest, a pózniej jakoś to będzie. Jak dla mnie alkoholikiem bezdomnym zastaje się na własne życzenie. Wydaje mi się że powiedzenie alkohol to zguba ludzkości słyszeli, a i tak pili, piją, i pić będą. Wiadomo szkoda tych ludzi, ale dając im jakieś wyżebrane pieniądze na ulicy pogrążamy ich jeszcze bardziej a nie pomagamy.