UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Spora część osób nadaje na kierowcę, że gamoń, że debil, że bezmózg, że na pewno rozmawiał przez komórkę, że jechał przekraczając prędkość itd. itp. Czy któraś z tych osób była NAOCZNYM świadkiem? Czy któraś z tych osób wszystko widziała i zapamiętała każdy szczegół? Nie. Świadków nie było wielu, a ci którzy to widzieli już wszystko powiedzieli i wyjaśnili. Sam kierowca do końca życia będzie miał karę w postaci wyrzutów sumienia, które będą mu spędzać sen z powiek. Owszem, kobiecie nikt życia nie wróci, ogromne wyrazy współczucia dla jej rodziny, ale zrozumienie i współczucie należy się również kierowcy i jego rodzinie. Nie zrobił tego specjalnie! Nie chciał jej potrącić, a już na pewno nie ze skutkiem śmiertelnym! Dlatego wszystkim "świadkom" i tym "mądrym" którzy potrafią oskarżyć biednego człowieka uogólniając, kulturalnie mówię - spadajcie! Gówno wiecie, a oceniacie. Znam osobiście kierowcę i doskonale wiem, że nie rozmawia przez telefon podczas jazdy, że nie rozwija nadmiernej prędkości, a bzdury o braku hamowania to lepiej zachowajcie dla siebie i swojego płytkiego osądu.
Miss