UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Prawdę mówiąc nie obchodzą mnie żadne polskie partie bo są żałosne i owoc ich pracy to jedynie nieobliczalne wręcz skonfliktowanie narodu jak i totalny bajzel Polski w każdej dziedzinie. Obecni jednak przebili w dwójnasób czerwonych serwując nam jadłospis realu dla lumpenproletariatu w nad wyraz prymitywnym wydaniu, traktujący szarego człowieka jak bezmyślnego idiotę, który kupi każde tumaństwo zaserwowane przez wodza. Staczamy się na dalekie zadupie wschodniej Europy pozostając, jak przed wielu laty w przedpokoju tej części świata, bez żadnej perspektywy gospodarczej i militarnej. Kabaret w wydaniu wielu ministerstw tej organizacji pogubił się w obecnych realiach tej części świata tworząc obraz nadprzyrodzonej gospodarki, armii i możliwości - ku wielkiej uciesze ruskich i zażenowaniu Europy. Naczelny wódz i nadworny notariusz ustalili już scenariusz świąt i prezentów dla tłuszczy, co więcej, ułożyli chytry program wyborów w których są pewni wygranej i mają ku temu wiele powodów wobec całkowitego opanowania partyjnego zapomnianego trójpodziału władzy. Witamy więc w PRL-u o wyższej skali wtajemniczenia - to po to był rok 1980 i 1989 - ale to Polska właśnie.
AM