UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Gdybyś poszedł do "normalnego"liceum gdzie przez 4 lata od pon.do piątku trzeba się porządnie uczyć, to byś zrozumiał przedmowce. Gdy zaczynałem liceum nr1 w 1995 roku (po wczesny zdaniu egzaminu) byli i tacy co cudem ledwo co, ale się dostali. Po pierwszym półroczu 1/4klasy nie była w stanie wyciągnąć na mierna. Ci którym się udało i tak nie zdali do kolejnej klasy. Poszli do zawodowek. Bylem juz w 3 klasie, czasy się zmienily, powtórzył jakieś tam szkoly (u nas mówiono dla spadochroniarzy ). Ci którzy nie byli wstanie skoncyc normalnego liceum w dwa lata zerowym nakładem nauki ukończyli razem ze mną liceum, dostali pytania na maturę itp... Sytuacja nie do uwierzenia. Doszło dodatkowo , że wstyd było mieć tylko zawodowke, wiec modne się stało CKU i inne. Teraz sami wyciagnijcie sobie wnioski na temat takich metod ksztalcenia. Nie mowie o wszystkich, ale duza połowa nie ma za grosz wiedzy. Przecież mam znajomych, rozmawiam z nimi, slysze,widzę. ..to o pomstę do Boga wola.
Obiektywny