UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Dzień zaduszny. Złocistych liści słoneczny blask jak milo ze nie pada dziś Dzień Zaduszny i zniczy blask jest drugi listopada. Marsz żywych ciągle ciągle trwa i cmentarz pełen po brzegi odnoszę wrażenie że to wojska marsz że idą całe szeregi. Lecz nie ma werbli gdzie są werble pękają tylko spalone znicze a tłumy idą zamyślone tak wielkie że ich nie zliczę. Na twarzach smutek widać i łzy wracają dawne wspomnienia chwila nad grobem ojca matki i znowu do widzenia. A w głowie myśli kłębią się nostalgia chwila zadumy to jest marsz żywych w hołdzie umarłym tak hołd składają tłumy. I tylko krzyży zmurszałych las wskazuje wszystkim drogę wielkie grobowce sarkofagi i małe grobki ubogie. A pod nogami złote liście śliskie od ludzkich łez na grobach kwitną złociste chryzantemy i sztuczny biały bez. I znowu znicze płoną tak ładnie dosłownie ognia morze niech im rozjaśnią mroki wieczne w ognisto rudym kolorze. Henryk Siwakowski.