UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Dwadzieścia kilka lat temu podjęto w mieście starania mające na celu stworzenie odpowiednich warunków dla opieki i edukacji osób niepełnosprawnych intelektualnie. Szybko jednak okazało się, że poszczególni członkowie ewentualnego porozumienia mają rozbieżne interesy i zaczęli się wzajemnie podgryzać. Zaczęło się od łamania ustaleń, a władze miejskie jednych traktowały przychylniej, innych mniej przychylnie. Cwańsi wykiwali mniej cwanych, a na to nie wszyscy się pisali. Zrobiło się tak, że poszczególne placówki publiczne i niepubliczne zaczęły dublować wzajemnie swoje zadania, wyrywać sobie uczniów i podopiecznych, wchodzić sobie w drogę itd. Może dzisiaj, ktoś w magistracie, od którego wszystko zależy, podjąłby się podobnego zadania. Nich usiądą dyrektorzy i prezesi i ustalą zakresy działań i przestrzegają tych ustaleń. Wyjdzie to z korzyścią dla osób o dobro których, podobno, tak wszyscy walczą.