UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Polecam lekturę raportu „Budżet partycypacyjny w Polsce: Ewaluacja” z lipca 2014 r. , przygotowanego przez Instytut Obywatelski czy pracy pt. „Kontrowersje wokół idei budżetu partycypacyjnego jako instrumentu finansów lokalnych” p. Marzeny Poniatowicz, z których dowie się anonim dlaczego podobne traktowanie Budżetu Obywatelskiego jest a) niezgodne z ideą partycypacji społecznej, b) korupcjogenne i c) złamaniem prawa. Lokalni politycy w Elblągu potraktowali ideę BO jako swój "czarny budżet" kampanijny, z którego urządzają sobie m. in. festyny i pikniki dla wyborców na koszt miasta i jego mieszkańców, a to już jest również działanie wbrew Ustawie o finansowaniu partii politycznych. Ideą BO jest partycypacja mieszkańców w gospodarowaniu środkami publicznymi, dyskusja wśród obywateli nt. projektów i stopnia ich ważności dla społeczności lokalnej, mobilizacja do działania i aktywizacja obywatelska a nie chamski skok na kasę przez urzędników i polityków z Ratusza, w dodatku przy wykorzystaniu młodzieży szkolnej do niezgodnego z prawem zbierania poparcia, czy łatanie innych niedopatrzeń budżetowych za pomocą środków z tego programu. Z wszystkich tych powodów obecny kształt Budżetu Obywatelskiego w Elblągu jest zwyczajną patologią i zasługuje na przyjrzenie mu się przez powołane do tego organy kontrolne.

RobertKoliński