UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Doczekaliśmy czasów, że pani ławnik "nabluzga" sędziemu, w Jego obronie stanie prezes sądu i obrażony "czynnik społeczny" zadzwoni do partyjnego kolegi, który akurat jest ministrem i los prezesa jest przesądzony. Nie liczą się doświadczenie, kompetencje i wiedza. Jak zwykle w Polsce najważniejsze jest, aby znać kogoś "u góry". Wówczas możemy być spokojni o swje losy. A przecież miało tak nie być.

jaga