UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Zniszczenie rynku muzycznego i video na początku lat 90-tych to przykład na to, jak państwo powala całe gałęzie ludzkiej działalności. Po to, by potem dzielnie walczyć z wygenerowanym przez siebie bezrobociem i biedą. Ludzie żyli wtedy muzyką i filmami, autentycznie się tym pasjonowali, potem państwo wprowadziło astronomiczny podatek od sztuki pod nazwą "prawo autorskie" i powróciła szara betonowa nuda. A ludzie dzięki przymusowej edukacji są już na tyle otumanieni że daja sobie wmówić wszystko. Nawet taki nonsens jak "prawa autorskie". Przecież jeśli ktoś skopiuje ode mnie płytę to mój stan posiadania nie zmienił się ani na jotę. Nikt nic nikomu nie ukradł. To państwo okradło ludzi tym podatkiem, niszcząc bezpowrotnie to, co było spontaniczne, ludzkie i ciekawe, czyli rynek muzyczny i video. Ukradziona ludziom forsa poszła m. in. na teatry!. .. gdzie nikt normalny nawet nie spojrzy, bo takie debilizmy się tam prezentuje.
AGall