UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Mieszkam na osiedlu przed blokiem z mojej inicjatywy została postawiona buda dla bezdomnych kotów. Od kilku lat dbam o to żeby koło budy było czysto żeby koty miały co jeść i pić. W na początku czerwca do budy wprowadziła się nowa kotka, zdzwoniłem do schroniska z zapytaniem czy wysterylizują kotkę, ani kierownik powiedziała, że teraz nie mogą bo nie mają weterynarza ale w połowie w połowie czerwca będzie nowy weterynarz i ją wysterylizują (zobowiązałem się że zabiorę kotkę na rekonwalescencje do siebie do domu). Zadzwoniłem do schroniska w połowie czerwca, pani kierownik odzywając się w sposób arogancki poinformowała mnie, ze nie będą sterylizować bezpańskich kotów i że nie muszą ich przyjmować do schroniska. Od kilku lat wspierałem schronisko swoim 1% podatku, zawoziłem też koce i karmę, ale to był mój ostatni 1% na ta instytucję na pomoc z mojej strony nie mają co liczyć. Pozdrawiam Kamil S.
Kamil.S