Przyczyną z pewnością nie była pogoda, ale organizacja imprezy. Zabrakło pomysłu na przyciągnięcie do parku większej liczby elblążan - i to nie tylko z pobliskiej Zawady. Tego samego dnia i w tym samym czasie na Placu Jagiellończyka odbywały się obchody Europejskiego Dnia Bez Samochodu - można było np. połączyć obie imprezy lub pokazać nasze nierasowe psiaki podczas jakiejś dużej, masowej imprezy - w rodzaju Dni Elbląga.
Mimo to, w Modrzewiu było sporo zabawy i śmiechu - szczególnie, kiedy właściciele próbowali przekonać swoje nie nawykłe do tresury psy do pokonania toru przeszkód.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter